Z Waranasi autobusem nocnym na granice (od 20 do 5 rano), za jakies 5-6 USD. Potem z buta przez granice i kolo 7 rano autobus do Pokhary (9 h, jakies 4 czy 5 USD). Cezar
Mon, 06 Wrz 2010 05:18:50 UT
|
atlonman <atlon...@gmail.com> napisał(a): To nie blog a dzienniki podróżne, mniejsza z tym. Opisuję w nich swoje przeżycia, odczucia i refleksje. Oczywiście oprócz relacjonowania wydarzeń. Zupełnie bez sensu przytaczasz fragmenty obrazujące mało sympatyczne zachowania Polaków (cztery pierwsze cytaty). To temat na inna dyskusję.
Mon, 06 Wrz 2010 00:29:00 UT
|
Może się komuś przyda, jak widać MC w mBank całkiem dobrze wypada: [link]
Sun, 05 Wrz 2010 22:57:43 UT
|
Dnia Sun, 05 Sep 2010 23:23:35 +0200, Cezar napisał(a): offtop: pamietasz moze ile kosztuje dotarcie z indii do nepalu? czym jechales i z jakiego miasta?
Sun, 05 Wrz 2010 22:34:47 UT
|
W dniu 2010-09-02 07:15, Marek Waskiel pisze: Witam, Fajne fotki, jakim sprzętem robione (obiektyw)? Pozdrawiam, Grzegorz
Sun, 05 Wrz 2010 22:00:47 UT
|
W dniu 2010-09-05 23:38, Jacuo pisze: Nie wiem czy się jednak zdecydujemy na te Indie.Ale chcieli byśmy jechać na przełomie Listopada i Grudnia. Przylot i wylot z Delhi.
Sun, 05 Wrz 2010 21:48:28 UT
|
Kornelu jesteś zakłamany i dajesz kłam swoim słowom. Na swoim blogu powyżej w podróży na wycieczce do Maroka wraz ze znajomymi preferowaliście miedzy innymi takie słodkie podejście do kochanych Arabów : "Niewielki zgrzyt na koniec - kelnerzy doliczają 10 DH za obsługę, co nie wzbudza u wszystkich entuzjazmu ("Masz tu chuju 10 DH i
Sun, 05 Wrz 2010 21:40:02 UT
|
Użytkownik "Barbapapa" <barbap...@op.pl> napisał w wiadomości Zdecydowanie NIE JEST jak w Tajlandii. Akurat w tym roku miałe okazję lecieć z Kalkuty do Bangkoku i taki przelot, to jest jak przekroczenie granicy dwóch światów. Tajlandia tak naprawdę jest podobna do Polski, a Indie to typowy Trzeci
Sun, 05 Wrz 2010 21:38:06 UT
|
W Tajlandii nie ma takiego syfu i smogu. Nadto 1000 ludzi nie spi na podzlodze dworca autobusowego czy kolejowego oraz ludzie o wygladzie pensjonariuszy Dachau nie umieraja na ulicy. Bylem w Indiach miesiac - to byl miesiac na smietniku. Zeby nie bylo, to pisze ze podobalo mi sie, ale raz w zyciu wystarczy. Jak wjechalem do Napalu
Sun, 05 Wrz 2010 21:23:35 UT
|
Użytkownik <Titus_Atomi...@somewhere.in.t he.world> napisał w wiadomości Nie widzę związku między życiem w sterylnych warunkach, a wymaganiami wakacji w takich samych warunkach. Wręcz przeciwnie - wielu ludzi właśnie wakacje lubi spędzać dokładnie odwrotnie niż ma co dzień. Ale chodzi o to żeby ludzie wybierali świadomie.
Sun, 05 Wrz 2010 21:04:14 UT
|